Sprawa niewidomej niedoszłej uczestniczki "Milionerów"

Napisano dnia 21 października 2008,
w kategorii: Czy Ty spik inglisz?, Emocje, Ogólne, Orlinos się gapi

14 komentarzy

Wkurzyłem się, ale tym razem stwierdziłem, że nie popuszczę, od tak, dla zasady. Wiem, że nic nie osiągnę, ale co mi tam. Sprawa - była omawiana w Gazecie Wyborczej (wiem, mało wiarygodne źródło informacji). Niewidomej kobiecie odmówiono występu w "Milionerach". Niby oczywiste, wszak wymaga to sprawnego wzroku. Czy aby na pewno? Pozwoliłem sobie sprawdzić to dokładniej i rezultatem były te maile i jednocześnie listy, wysłane od razu do TVN i firmy INTERGALACTIC (producenta show) oraz do brytyjskich właścicieli formatu, "2waytraffic international".

Muszę przyznać, że znalezienie adresu do INTERGALACTIC było trudne (no dobra, nie było, ale nie ułatwili sprawy, bo ich strona jest w przebudowie).


DO:
INTERGALACTIC Sp. z o.o.
ul. Goplańska 7a
02-954 Warszawa
Polska

Szanowni Państwo

Piszę do Was na używając adresu mailowego znalezionego w starej ofercie pracy, ponieważ Państwa strona jest w budowie.

Zwracam się do Państwa z pytaniem jakie nasunęło mi się podczas lektury artykułu "Nie widzę, nie mogę zagrać w "Milionerach" - który dotyczy pani Dorota Ziental, której odmówiono możliwości występu w produkowanym przez Państwa teleturnieju "Milionerzy", ze względu na możliwe problemy podczas wstępnej eliminacji w programie.

Źródło.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że Gazeta Wyborcza niekoniecznie musi być wiarygodnym źródłem informacji, dlatego zwracam się również do Państwa, by poznać Waszą wersję. Domyślam się, że udział w programie niepełnosprawnego uczestnika rodzi pewne problemy natury organizacyjnej, jednakże chyba możliwe jest ich pokonanie?

Pozwolę sobie zacytować pewną bardzo ciekawą wypowiedź z Gazety Wyborczej (nie wiem, na ile prawdziwą):

"Karol Smoląg, rzecznik TVN, stacji, która nadaje program, nie chce sprawy komentować, bo to nie jego stacja produkuje program. Uważa, że nie są stroną w sprawie. TVN nie widzi sposobu, żeby umożliwić osobie niewidomej udział w "Milionerach".

Usłyszeliśmy też, że jeśli dopuszczą do udziału niewidomej, to potem się zgłosi osoba, która nie ma rąk."

Otóż pan Smoląg i TVN mylą się, udział osoby niewidomej w programach takich, jak "Milionerzy" jest jak najbardziej możliwy:

http://en.wikipedia.org/wiki/Eddie_Timanus

By powołać się na ten najprostszy przykład, znaleziony w Google w pięć minut. (Pan Eddie Timanus wygrał teleturniej "Jeopardy!" pięć razy pod rząd, przy czym warto zauważyć, że miało to miejsce w 1999 roku; wygrał również 50 000 dolarów w amerykańskiej edycji "Milionerów").

Oczywiście, rozumiem, że Państwa firma nie jest odpowiedzialna za twierdzenia rzecznika TVN, wydaje mi się jednak, że warto zwrócić Państwa uwagę na takie niefortunne wypowiedzi, które w pewien sposób naruszają również interes i dobre imię Państwa firmy. Pan Smoląg sugeruje bowiem, że "niemożliwe" są rozwiązania, które, jak wynika z przytoczonego przykładu, w innych krajach były możliwe już w ubiegłym tysiącleciu. Ja osobiście wierzę w Państwa zaradność i pomysłowość w rozwiązywaniu "niemożliwych problemów", które, o ile mi wiadomo, są nieodłączną częścią show businessu.

Kopie tego maila pozwolę sobie przesłać do Państwa w formie papierowej, przesłać do TVN-u - którego postawa nieco mnie bulwersuje - jak również złożę zapytanie w stosownej formie do "2waytraffic international" w Wielkiej Brytanii, obecnego właściciela formatu "Who Wants To Be A Millionaire?"


Z poważaniem,
...........................

Adres do brytyjskiego właściciela formatu nie był już taki trudny do znalezienia - dzisiaj wysłałem maila, jutro pójdzie pisemny donosik. To znaczy właściwie już dzisiaj. :-)

Dear Madame

As a person who appreciates a good TV show, I write to you to report of a disturbing case of a blind woman, Ms Dorota Ziental, not being allowed, because of her disability, to compete in "Milionerzy" – a Polish version of "Who Wants to Be a Millionaire?".

Original Article (in Polish)

English translation by Google (innacurate, but fast)

The above automatic translation of the article in "Gazeta Wyborcza" – a national newspaper – provides only basic knowledge of the incident. I have written to TVN (http://www.tvn.pl/, http://investor.tvn.pl/?ver=en), the TV company, which broadcasts Polish version of "Who Wants to Be a Millionaire?" and to its Polish producer, (http://www.intergalactic.pl/ – web page not working at the moment) to

hear their version of the story. Still, certain quotes from TVN public relations an seem inappropriate and rude to me:

[My own crude translation]

"Charles Smoląg, spokesman for TVN station, which broadcasts the program does not want to comment on the matter, because it is not the TVN station that produces the program. Believes that they are not party to the case. TVN does not see how to allow a blind person to participate in the "Who Wants to Be a Millionaire?" show. We have also heard that if you allow for the participation of blind, then they shall soon have person with no hands want to participate."

I am aware of the numerous problems that a TV show producer faces, when a disabled person wants to participate in his program. It is obvious, that it is sometimes entirely impossible for one to take part in (Fort Boyard and similar shows which strictly call for physical prowess), at other times the participation is possible, but cumbersome for both the person with disabilities and other contestants. I have done some basic search in Google and have found an interesting case in United States, http://en.wikipedia.org/wiki/Eddie_Timanus

where a blind person, Eddie Timanus have not only managed to compete to some extent in "Who Wants to Be a Millionaire?" but also won five consecutive games on "Jeopardy!" From what I have read, some serious work was done by the show's producers - to allow Mr Timanus to play, despite of his blindness, but not to let him gain an unfair advantage over other participants - and that work and the results I admire. I am afraid to say that producers of the Polish version of "Who Wants to Be a Millionaire?" decided not to do any work at all - but only deny a blind person her chance to participate from the start. It is their independent choice, of course, but not a very wise one, if I may suggest - considering the fact that they do not only bring shame on themselves, but also on the whole "Who Wants to Be a Millionaire?" show, with its long tradition.

I do not know, whether "2waytraffic international" is in any way capable of doing anything with the problem - I know, that you are only selling the format to different countries and "2waytraffic international" is not responsible for the actions of the format buyers. But still, I do not want for the problem to go unnoticed outside of Poland, hence the letter, which I shall also send by conventional mail.


Yours faithfully,
...........................

Tak, wiem, że to głupie i naiwne, ale jakoś nie mogłem się powstrzymać. Mam szczególną nadzieję, że w angielskim tekście (z którego ogólnie jestem zadowolony, chociaż wolałbym nauczyć się streszczać i krócej pisać) nie ma jakichś głupich byków. Precz z TVN! :-D

14 komentarzy do wpisu pt. “Sprawa niewidomej niedoszłej uczestniczki "Milionerów"”

PascalHP, 21 października 2008 o godzinie 08:27:18:

postawa. ;d
ale nie wiem czy oni coś z tym zrobią...


orlinos, 21 października 2008 o godzinie 09:07:02:

PascalHP: nieważne, czy zrobią, ważne, żeby ktoś się dzisiaj zakrztusił kawą czytając maile. :->


Airborn, 21 października 2008 o godzinie 10:19:15:

niech się krztusi!


Kasia Rogowska, 21 października 2008 o godzinie 18:23:32:

Właśnie dlatego ludzie rzadko coś robią w takich sprawach, bo wychodzą z założenia, że „i tak to nic nie da”. Brawo!


Michał _kUtek_ Kuciński (nie z, 21 października 2008 o godzinie 19:57:29:

Wooha! Niechaj teraz ludzie na wózkach będą skakali o tyczce, ludzie niemi śpiewali, a niewidomi pisali recenzje o filmach do poczytnych gazet.
Wszystko w imię tolerancji!

Są pewne rzeczy do których KAŻDY z nas się nie nadaje – ja nie będę tańczył, Pan X malarzem nigdy nie zostanie, a Pani Y nie jest w stanie napisać powieści, chociaż bardzo by chciała. Akurat osoba niewidoma nie jest najlepszym pomysłem w Milionerach. Dlaczego? pomyślcie, jakby ten „odcinek” wyglądał.
Jest mądra? Ma wiedzę? Super – zazdroszę, bo ja takowiej nie posiadam i do teleturnieju nie mam zamiaru jechać. Niemniej są pewne przeszkody, których przeskoczyć się nie da (że niby jak osoba mieszkająca w Chinach będzie chciała wziąć udział w polskiej wersji Milionerów, to dostosujemy specjalnie dla niej studio etc., etc.?).

Nie popadajmy w paranoję!


orlinos, 21 października 2008 o godzinie 21:37:44:

Michale: Zgadzam się z tym, co piszesz (sam nie znoszę politycznej poprawności i jej skutków)...

...ale ja bym jednak żeby czytać moje wpisy w całości przed skomentowaniem ;)

Pan Eddie Timanus jakoś sobie poradził i wielokrotnie wygrał w Jeopardy oraz wysoko zaszedł w Milionerach. Wiadomo, że do jakiegoś tam Fort Boyard by się nie nadawał. (Czy innych Gladiatorów).

(À propos, czy to prawda, że polska wersja Fortu... obsysa? Pamiętam, że jako małe dziecko, chłonąłem oryginał francuski podczas wizyty u wuja w Belgii. Ale byłem naprawdę mały. ;-)

To, co najbardziej skłoniło mnie do powyższych, dość głupiutkich zresztą, „czynów”, to nie czyjaś niemożność startu w teledurnieju. Wkurwiły mnie TVN-owskie bredzenia „że się nie da”. Dało się, jeszcze w XX wieku. Może się „nie chcieć”, „niewidomi wyglądają fuj i nie trendy” – no to trzeba powiedzieć otwarcie w regulaminie, panowie. „Ślepych i osobników bez krawata nie obsługujemy”.

W czasach, gdy nie miałem Internetu, pewnie też bym uwierzył. Niestety, ta niedobra Sieć podaje tyle niewygodnych informacji i to tak szybko. :(


Michał _kUtek_ Kuciński (nie z, 22 października 2008 o godzinie 06:27:16:

Przeczytałem cały Twój wpis, orlinosie (poza angielską wersją listu – więc w sumie masz rację ;-) ). Znam sprawę Pana Eddie’go Timanus-a i sądzę, że nie ma co zagłębiać się w to.

Bardzo możliwe, że udałoby się jakoś Panią do Milionerów „wcisnąć”, tylko po co?
Równie dobrze osoba na wózku inwalidzkim może wziąć udział w biegach na 60m, gdy ktoś będzie ją pchał.

Współczuję tej Pani, tak samo jak każdej osobie niepełnosprawnej – a z takowymi miałem styczność przez 3 lata mojego życia – ale naprawdę nie ma sensu robić szumu przede wszystkim medialnego wokół sprawy, która w ogóle nie powinna mieć miejsca.
Takie przynajmniej jest moje zdanie.


hodak, 22 października 2008 o godzinie 07:20:35:

„Piszę do Was na używając adresu mailowego znalezionego w starej ofercie pracy”

coś tu chyba jest nie ten…


orlinos, 22 października 2008 o godzinie 09:07:35:

Michał: Ale skoro za oceanem tacy ludzie wygrywają, to dlaczego u nas „się nie da”? Jesteśmy jacyś gorsi i mniej udani? Dlaczego „wcisnąć”? Normalnie się zakwalifikowała, tak, jak inni. Regulamin nie zabraniał uczestnictwa „psom i ślepakom”, sorry. Niech sobie wpiszą takie zakazy wprost, będzie ubaw.

Ja np. kompletnie nie rozumiem postawy „dajmy im wygrać i nawet się nie starajmy”. I nie wolno robić szumu wokół siebie „bo nie wypada”. Wszak TVN szacowną telewizją jest, gołe dupy w Big Brotherach pokazuje i inne mądre rzeczy; niepełnosprawni won.

Oczywiście, jeden teleturniej wiosny nie czyni – ale na Zachodzie taka walka jest toczona przez niepełnosprawnych i ich rodziny od lat – oczywiście głównie w kontekście pracy zawodowej, ułatwień w poruszaniu się na wózkach itp.

Szum medialny ma tę zaletę, że zmusza duże koncerny do działania, bo inaczej PR im pada na pysk. I potem nagle „da się”. Bez szumu niepełnosprawni zawsze i wszędzie byliby stłamszeni: mata rentę zdrowotną 500 zł i żyjta se. I się nie buntujta i nie pracujta, bo to wstyd.

Nie mam nic przeciwko temu, Michale, żebyś sam w swojej sprawie (gdybyś kiedyś był niepełnosprawny) nic nie czynił – Twój wybór. I nie piszę tego złośliwie, są w życiu ważniejsze rzeczy, niż teleturnieje. Sam wiele rzeczy w życiu odpuściłem, bo mi się nie chciało walczyć z idiotyzmami (nie jestem niepełnosprawny). Ale dlaczego na starcie skreślać innych, którym zależy?

hodak: taki adres mailowey znalazłem gdzieś w googlach (znalazłem jeszcze drugi, do jakiegoś adama, też go wykorzystałem. Strona firmy jest w budowie i nie ma na niej żadnych informacji. Ciekawe, dlaczego…

Tak przy okazji, gdy pisałem te teksty i wrzucałem je do wpisu, co chwila padała mi Sieć. Spisek? ;-)


orlinos, 22 października 2008 o godzinie 09:24:56:

Aha, jeszcze mam taką małą uwagę odnośnie samego siebie. ;-) Sam tak naprawdę nic nie zrobiłem w tej „sprawie”, bo jakieś tam maile (i listy – 11 zł wybuliłem za polecony do W-wy i Wielkiej Brytanii!) więc nie chcę tutaj udawać wielkiego rycerza w lśniącej zbroi.

Wydaje mi się, że maksymalizacja udziału osób niepełnosprawnych w życiu publicznych (w granicach sensu – dawanie komuś faktycznych forów np. w teleturnieju to już przesada) jest czymś ważnym i świadczy o klasie i poziomie rozwoju społeczeństwa.


hodak, 22 października 2008 o godzinie 14:17:36:

orlinos: ale ja nie o tym. po prostu to zdanie stylistycznie lezy ;d ‘pisze do was NA uzywajac adresu’. powinno byc ‘na adres mailowy znaleziony…’ albo bez ‘na’. jesli ta wersja poleciala gdzies dalej, to tym bardziej powinienes to poprawic wczesniej.


orlinos, 22 października 2008 o godzinie 16:55:42:

hodak: Ło matko, idę się zdiagnozować na dysmózgowie. :( Dzięki wielkie! Powinno być oczywiście „używając adresu”, to „na” się oczywiście niepotrzebnie wcisnęło. Tak to jest, jak się coś pisze po nocy i wysyła od razu wcześnie rano.

Obawiam się, że już nie da się nic z tym zrobić.


Halina Dąbrowska, 25 października 2008 o godzinie 10:54:07:

orlinos: wpisałam informację dla Pana w komentarzach na stronie: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=86080465&v=2&s=1

Proszę o kontakt ze mną na adres: dabrowska.czest@wp.pl

Pozdrawiam


uhappy, 26 października 2008 o godzinie 01:38:26:

Do Michała_kutka_etc.

Napisałeś: Wooha! Niechaj teraz ludzie na wózkach będą skakali o tyczce, ludzie niemi śpiewali, a niewidomi pisali recenzje o filmach do poczytnych gazet.
Wszystko w imię tolerancji!

Matko jedyna jak ty KOMPLETNIE NIC nie zrozumiałeś. Absurdalne przykłady które podajesz nie mają tu NIC DO RZECZY. Jest opcja numer jeden: NIKT NICZEGO NIKOMU NIEATWI i niewidomy odpadnie tam gdzie wzrok jest NIEZBĘDNY. I jest opcja numer dwa. O ile mnie pamięć nie myli milionerzy nie są programem w którym wygrywa ten o najlepszym wzroku?

Czy już rozumiesz jak BEZSENSOWNE w kontekście tego problemu były twoje przykłady? Nie myśl STEREOTYPAMI.


Mała pomoc w uzyskaniu różnych efektów tekstowych:
  • _emfaza_ (emfaza)
  • **silna emfaza** (silna emfaza)
  • <http://example.com/>
  • [Tytuł linka](http://example.com/)
  • [Tytuł](http://example.com/ "Etykieta")

Szukając w nosie?


NAWIGACJA

KATEGORIE

ARCHIWUM

Linki

META